Był ogrodnikiem. Dziś przekonuje ludzi do sportów zimowych

- Naszą misją jest promowanie sportów zimowych wśród ludzi o każdym statusie materialnym - mówi Kuba Lenczowski, założyciel firmy Dobrenarty.pl. Jego pomysł na biznes to sklep i serwis narciarski. - Oferujemy m.in. nowe lub używane narty z poprzedniego sezonu, mocno przecenione w stosunku do nowych kolekcji. – opowiada właściciel.

Sklep dobrenarty.pl tworzy kilkuosobowy zespół. Firma ma w swoim asortymencie nowy lub outletowy sprzęt narciarski – narty, buty narciarskie, snowboardy, kaski, kijki, pozostałe akcesoria oraz odzież narciarską. - Biznes to nauka na własnych błędach, za które płaci się własnymi pieniędzmi – opowiada założyciel.

Mieszko Rozpędowski: Skąd pomysł na taki biznes?

Kuba Lenczowski: Po ukończeniu studiów na Politechnice wyjechałem na Zachód i szukałem dla siebie pomysłu. Miałem ogromne szczęście do pracy, ale też wielki talent do wydawania pieniędzy. Wykonywałem przeprowadzki w Holandii, byłem ogrodnikiem w Niemczech, budowałem domy i pasałem bydło nad norweskim fiordem, a na Majorce byłem kierownikiem budowy. Pewnego dnia wróciłem do Polski i zastanawiałem się, co robić dalej. Przypadkiem kolega zaproponował, żebym pojechał z nim do Austrii jako tłumacz. Kupował narty i chciał, żebym ja też kupił kilka par i spróbował szczęścia, sprzedając je na giełdzie narciarskiej. Potem wszystko potoczyło się samo.

Ile trzeba było zainwestować?

Na start wystarczyły mi 3 tys. zł i dobre kilka lat wytężonej pracy, ale czasy się zmieniają. Dziś jest jednocześnie i łatwiej, i ciężej.

Dlaczego?

Ciężej, ponieważ bariera finansowa wejścia w podobny biznes jest znacznie wyższa. Z drugiej strony jest łatwiej, ponieważ dziś dostępne są zróżnicowane formy finansowania - kredyty, fundusze venture, dofinansowania i wiele innych.

Jak wyglądał początek pracy na swoim? Było ciężko?

Nie jest ciężko, jeśli się ma zapał, energię i pozytywnych ludzi wokół siebie. Biznes to nauka na własnych błędach, za które płaci się własnymi pieniędzmi. Wiedza przychodzi z czasem. Początkujący biznesmeni – pamiętajcie, że faktur nie nosi się w teczce przez pół roku, tylko co miesiąc oddaje się księgowej.

Co jest dla pana największym problemem?

W nartach to sezonowość – ja walczę z tym. Gdy zacząłem uprawiać triathlon, postanowiłem rozpocząć już w w lecie sprzedaż sprzętu triathlonowego i utworzyłem w tym celu markę dobrytriathlon.pl. Ponadto produkuję suszarki i stojaki dla ośrodków narciarskich.

Czyli sezonowość jest największą przeszkodą?

Mówiąc ogólniej – myślę, że największym wrogiem początkującego przedsiębiorcy jest zachłyśnięcie się szybkim sukcesem. Szybki wzrost ze złotówki do 10 zł może dać złudne poczucie, że z 10 do 100 zł będzie tak samo. Tymczasem zmiana skali wymaga wzięcia pod uwagę większej liczby czynników – od własnych możliwości produkcyjnych po czynniki natury globalnej, jak np. zmiana polityki podatkowej czy ocieplenie ziemskiego klimatu.

Ma pan wypróbowany sposób dotarcia do klientów?

Można się reklamować w różny sposób. Nie każdej branży opłaca się taka sama forma reklamy. Ja np. przekonałem się, że reklama nart w tramwajach krakowskich nie opłaciła się z prostego powodu: do moich sklepów nie da się dojechać tramwajem. Wydaje mi się, że w większości branż opłaca się dobrze targetowany, inteligentny marketing internetowy. Najważniejszy jest jednak pozytywny stosunek do tego, co się robi. Chodzi o takie prowadzenie biznesu, by znajomi i klienci sami tworzyli marketing szeptany, czyli najskuteczniejszą formę reklamy.

W jakim tempie rozwija się działalność?

Parę lat temu zaczęliśmy przyjmować od klientów stare narty w rozliczeniu przy zakupie nowych. W pierwszym roku było to 100 wymian, obecnie to ok. 1,5 tys. w ciągu sezonu. Cieszy to, że gdy wsiadam na krzesełko wyciągu i mówię współpasażerowi, że prowadzę sklep dobrenarty.pl często słyszę, że zna moją firmę lub wręcz był u mnie po narty.

Plany na przyszłość?

Otworzyliśmy właśnie agencję podróży dobrewyprawy.pl. Chcemy promować wśród naszych klientów egzotyczne kierunki wyjazdów narciarskich takie jak Bukovel na Ukrainie, Gruzja czy Andora.

BONUSY I PARTNERZY

więcej bonusów

WYDARZENIA I SZKOLENIA

więcej wydarzeń

NASZE ARTYKUŁY

więcej artykułów
Bank Zachodni WBK rusza z programem „Kupuj u sąsiada” “bankITup” - Hackathon Banku Zachodniego WBK. Rusza rekrutacja.

PRODUKTY I USŁUGI

więcej produktów